Strona Główna | Szkolenia trenerskie | Sklep |  Kontakt    
 
 
Wyszukiwanie
Biuletyn



Licznik wizyt

Księga Gości

Wpisz się


Lesława    14 luty 2006 18:18 | Wrocław
http://leslawa-ignaszewska.com
Nowa strona jest świetna :)

HONORATA    08 luty 2006 00:42 |
Irku ja tez serdecznie Ci dziękuje za kolejne spotkanie w Gorzowie.Było jak zwykle cudownie a tym piękniej dla mnie ze w warsztatach brał udział moj jedyny kochany brat. Czułam jego obecność i myslę ze bardzo mnie to energetycznie wspierało(dzięki LLUC :) !!!).Mam nadzieję ze spotkamy się ponownie niedługo w tak wspaniałej atmosferze.Poza tym jak zwykle czuje działanie radykalnego w kazdej dziedzinie mojego życia.Ten konstruktywny bałagan i nie raz podłe samopoczucie mobilizuje mnie do dalszej pracy nad sobą bo wiem że słonce zaswieci dla mnie juz za chwilę jeszcze mocniej niż dotychczas.Dziękuje Irku.

lukasz    08 luty 2006 00:40 |
http://www.envision.pl/
Irku - dzieki za spotkanie w Gorzowie. Czekamy na nastepne za kilka miesiecy.

Ani    07 luty 2006 20:50 |
W pewnym sensie podzielam zdanie Marii. Zaobserwowałam,że duchowość staje sie towarem. Za pomoc w tym temacie coraz częściej trzeba dużo zapłacić. Coż, niektórzy traktują to jako swoją pracę, za którą, jak za każdą inną, należy im się zapłata. Istnieje tu, w pewnym sensie, prawidłowość i akceptuję ten stan rzeczy, jednakże uważam, że cena tego typu pomocy, nie powinna być wygórowana. Skłaniałabym sie raczej do symbolicznych opłat.Gdybym posiadała rzeczywisty dar duchowej pomocy innym - robiłabym to pewnie bezinteresownie,wykorzystując obok tego inne talenty, jako źródło mojego utrzymania. Wierze, że człowiek sam w sobie jest "bogatą księgą", w którą warto się wczytać, gdyż wszelkie odpowiedzi dotyczące jego życia,są tam zawarte. Jeśli ktoś odnajduje boskość w sobie, a w ślad za tym poczucie sensu istnienia, to jest to jedynie jego zasługa - nie trenera, ani żadnego innego mistrza. Oczywiście, nie neguję ich pracy, gdyż często wkazują kierunek, który można obrać. Warto jednak zwrócić uwagę na to, ze spotkania z trenerami, czy mistrzami są dla człowieka oświecające, jeśli dobro, które podziwia on w mistrzu, dostrzega również w sobie samym. Pozdrawiam wszystkich trenerów i uczestników warsztatów RW :-)

LILIANA    07 luty 2006 20:49 |
TA METODA JEST REWELACYJNA ALE JEST JEDEN WARUNEK
PRACĘ Z ARKUSZEM MUSIMY ZACZĄĆ OD SIEBIE WYBACZYĆ NAJPIERW SOBIE.

Maria    07 luty 2006 20:48 |
Witam.
Mam wrazenie, że chęc duzego zysku przesłoniła trenerom RW następujący cel; "RADYKALNE WYBACZANIE NIE TYLKO DLA ELIT" rozumiem, że można być chciwym, ale czy musicie mieć az takie zyski? 120zł !!! To jest wzięte z kosmosu!!! Nie macie wstydu . I to ma być duchowosc.. akurat..
Ale biznes. Wybaczanie .. hahaha!!!!!!

magdalena    07 luty 2006 20:46 |
Dziękuję Irku za doskonały proces przeżyty w Belgii,również Tobie Grzesiu.Wszystko jest doskonałe.Magdalena

Marzanna Bruksela    07 luty 2006 20:45 |
Pozdrowienia.

Kasia    07 luty 2006 20:43 |
Dziekuje slicznie :) Stalo sie cos w moim zyciu iz poczulam chec zemsty i straszliwe cierpienie wlalo sie w ma dusze ... Bylo to 3 tygodnie temu ; dzis czytam Radykalne wybaczanie i juz wiem ze to ON tak chcial aby to wpadlo w moje rece .... Nic sie nie dzieje bez powodu wiec i moje cierpienie ( ktore od dzis jest tylko doswiadczeniem ) ma sens.
Pozdrawiam i szczescia zycze

Ani    21 stycze 2006 17:22 |
Witam, moje spotkanie z metodą radykalnego wybaczania rozpoczęło sie mniej więcej rok temu, kiedy w pewnej księgarni wzrok mój przykuła książka Colina Tippinga, w sposób niezwykły zwracająca uwagę na zagadnienie wybaczania. Życie moje, przepełnione żalem i bólem, jak i brak samorealizacji stały się głównym powodem, dla którego rozpoczęłam pracę z tą metodą, a więc z arkuszem radykalnego wybaczania. Wypełniałam jeden arkusz po drugim, a więc za każdym razem, gdy moj świdomomy umysł dokonywał oceny innych, przez co czułam się rozdrażniona, skrzywdzona itp. Przez pierwsze miesiące wypełniania arkuszy nie działo się nic pozytywnego, a wręcz przeciwnie - było coraz gorzej.Po drodze "zaliczyłam" rozstanie z ukochanym mężczyzną i jeszcze gorsze poczucie niemocy wykorzystania swego artystycznego talentu.W wytrwaniu pomagała mi modlitwa i nieustanna rozmowa z Bogiem.Dzięki temu sięgnęłam w głąb siebie. Postanowiłam rozprawić się z "samą sobą". Wyjechałam tam, gdzie cisza i obecność Boga niezmącona....w góry.Zabrałam ze sobą książkę i płytę z 13 krokami Ireny Rutenberg.To właśnie tam, siedząc nad górskim potokiem zajrzałam w swoje wnętrze...tam uzyskałam odpowiedzi na trudne dotąd pytania...tam posród łez i uwolnienia żalu, poczucia winy..zrozumiałam jak nieprzypadkowo spotkałam na swojej drodze ludzi, ktorzy wyrażając swoje negatywne cechy względem mnie, okazali się tymi właściwymi...tam zrozumiałam, że wszystko, co zrobiłam, a napawało mnie dotychczas wstrętem i bólem, było na miejscu i działo się po coś...choćby po to, abym znalazła się w pięknym miejscu i odkryła własną wartość, po to, aby zrozumieć, że otaczają nas Anioły w ludzkich osobach, odzwierciedlające nas samych.Dziś jestem spokojniejsza, a uśmiech często widoczny jest na mojej twarzy. Pozbywam się strachu, wierząc, że jestem kimś wartościowym. Powoli odzyskuje swoje twórcze siły i wszystko jakoś inaczej, lepiej wygląda.Dzięki metodzie radykalnego wybaczania, jak i wiedzy o swojej duszy łatwiej mi żyć i z pełną świadomością mogę rzec, że "w życiu piękne są...", nie - nie tak...lecz: w życiu piękne jest całe życie. :-)
Dziękuję tym wszystkim, którzy przyczynili się do pokazania metody radykalnego wybaczania w Polsce. Nie uczestniczyłam jeszcze w żadnych warsztatach, ale myślę o tym, że jest na nich coś jeszcze do odkrycia...
Książkę chętnie polecam tym znajomym, którzy potrzebują wolności od poczucia winy i krzywdy, pozornie doznanej od ukochanych "krzywdzicieli". Pozdrawiam wszystkich odwiedzających strone. Ani.


207
(łączna liczba wpisów)
« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 »
 
(C) Rozwój Osobisty Metodą Tippinga 2004 - 2018 info@metoda-tippinga.pl